Ozdoby ze skarbów morza DIY

in #sp-grouplast year (edited)

Moje skarby morza pokazałam już każdemu, kilka nawet przepadło mi gdzieś w trawie w ogrodzie lub między kostką brukową. Za każdym razem wszystkie kamyczki, szkiełka, bursztynki i muszelki wyciągałam z mocno styranego opakowania po suplemencie diety. Jak można nazywać coś skarbem i trzymać to w takim miejscu? Wstyd!
DSCN5523.JPG
Zastanawiałam się co mogę z nimi zrobić... czy może okleić ramkę, czy wrzucić do słoiczka. Padło jednak na małe plastikowe buteleczki. To co zmajstrowałam wygląda podobnie do tego co można kupić na większości taszy nad morzem. Jednak moje jest lepsze. Sama znalazłam te skarbki, sama je zbierałam jak i sama wsadziłam je do buteleczek. Mimo, że buteleczki nie wyglądają idealnie a bursztyny w nich zawarte niekoniecznie są bursztynami to na prawdę mają dla mnie dużą wartość.

2.JPG

Aby wykonać moje buteleczki oczywiście potrzebowałam buteleczek. Mam w domu kilka takich małych z jakimiś alkoholami, ale nie miałam ochoty ich pić, a zgrzeszyła bym wylewając. Na szczęście posiadałam również jeszcze mniejsze niż te od alkoholi buteleczki z olejem, które były dołączane w dodatku do papryczek na grilla. Mniejsze były bardziej urocze, poza tym tłuszczu nie było szkoda wylewać, więc padło na nie.

Olej wylałam, buteleczki dokładnie wymyłam, wsypałam skarbki... okazało się, że nie wszystko mieści się w takie małe szyjki - szok! Dlatego obie buteleczki nie są wypełnione do końca. Wsypałam w nie te najmniejsze szkiełka, bursztynki i kamienie a reszta? Też coś wymyśliłam!

DSCN5513.JPG

Po zakończeniu wypełniania buteleczek, wepchnęłam do nich jeszcze kawałeczki brzozowych gałązek (uwielbiam brzozowe gałązki, pasują mi do wszystkiego :P) szyjki butelek obwiązałam takim fajnym, naturalnie wyglądającym sznureczkiem oraz dodałam do nich zawieszki.

DSCN5523.JPG
Mówcie co chcecie, dla mnie są przepiękne! <3

Szkiełkowo - kamienne dzwoneczki

Szkiełka wypolerowane przez piasek są moimi ulubionymi morskimi skarbami, nie zmieściły się do buteleczek ale na pewno nie chciała bym chować ich w jakieś ciemne miejsce a już tym bardziej na pewno nie chciała bym by trafiły znów do opakowania po tabletkach.

Znowu zabrałam się do pracy...
DSCN5535.JPG

Poszczególne szkiełka i kamienie wiązałam sznurkiem tak by utworzyć z nich łańcuch. Wiązałam je na różne sposoby, by zachować pewną nieregularność. Wypadało by kapnąć klejem na supełki, gdyż wtedy szkiełka i kamienie były by bardziej bezpieczne. Ja kleju nie mogłam znaleźć w moim artystycznym nieładzie w szopce, ale na pewno będę pamiętać by go kupić.
DSCN5537.JPG
DSCN5540.JPG
Sznur bardzo mi się podobał, nie do końca jednak miałam pojęcie co z nim zrobić... Myślałam, myślałam i wymyśliłam:
DSCN5541.JPG
Tu znowu przydał mi się brzozowy patyczek i mój ulubiony sznurek.

Jestem zadowolona z moich ozdób. Po wykonaniu ich zorientowałam się, że zostały mi same muszelki, które mi się nie podobają. Wśród muszelek jeden wyjątkowy dla mnie kamień. Nie zmieścił się ani do buteleczki, ani nie nadawał się by go związać. Na pewno jednak nie wrzucę go do pudełka po tabletkach ani w inne miejsce gdzie bym mogła o nim zapomnieć. Teraz pokażę Wam go oraz kilka innych kamieni z bliska.
3.JPG

4.JPG

DSCN5496.JPG

DSCN5497.JPG

DSCN5498.JPG

DSCN5499.JPG

DSCN5500.JPG

DSCN5503.JPG

Bardzo dużo bólu i wysiłku kosztowało mnie powyciąganie z morza tych wszystkich kamieni, bursztynów i szkiełek. Szczególnie ostatniego dnia naszego wyjazdu bardzo skupiłam się na tym by zebrać coś wyjątkowo pięknego, plecy bolały mnie niemiłosiernie, po pierwsze dlatego, że zdążyły się już spalić i zbliżała się już wylinka, po drugie dlatego, że schylałam się co chwile.
Chyba dopadła mnie jakaś mania zbierania... jeszcze przez kilka dni po powrocie do domu schylałam się na ulicy widząc szkło... Szybko się prostowałam i szłam dalej, ale sama nie mogę powstrzymać się od śmiechu jak sobie to przypomne :)



Sort:  

Super skarby :)

Dziękuję :)

Ładne kamyczki. Co najmniej dwa z nich wyglądają jak opale wydobywane w Australii.

Dzięki :) a które dokładnie? Zupełnie nie znam się na kamyczkach.

Też nie jestem ekspertem od kamyczków ale widziałem je na programie discovery jak są wydobywane . Mogą przybierać barwę od bieli poprzez niebieski, zielony po różowy. Myślę że patrząc od dołu na fotki kamieni, w drugiej, piątej, ósmej i jedenastej znawce opali mógłby spojrzeć na twoje skarby.

Jeju! Jak miło to czytać - "znawca opali mógłby spojrzeć na twoje skarby"! Dziękuję za komentarze :)

W tym kółeczku na siódmym zdjęciu brakuje odpowiedniego znaku:)
Ciekawe szczególnie te zielone kamienie?

Pozostaje mi domyślić się jakiego znaku :P
Nieraz ciężko rozpoznać czy coś wyciągane z wody jest kamieniem czy dobrze wypolerowanym szkiełkiem :)

Śliczne te dary morza. Buteleczki są przeurocze - list wyjęty i przeczytany, a wsypane bursztynki. ;)

Dziękuję! Obawiałam się, że te twory będą podobać siętylko mi, bardzo mi miło, że się myliłam :)

Twój post został podbity głosem @sp-group-up oraz głosami osób podpiętych pod nasz "TRIAL" o łącznej mocy ~0.27$. Zasady otrzymywania głosu z triala @sp-group-up znajdują się tutaj, w zakładce PROJEKTY.

@wadera

Chcesz nas bliżej poznać? Porozmawiać? A może chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy na nasz czat: https://discord.gg/rcvWrAD

Dziękuję :)

przepiękne! 💛

głosuję na ażurowy kamyczek!
wiesz który?
trzeci od góry. jak prawdziwa koronka!

Wiem, o który Ci chodzi, jest piękny. Moim ulubionym jest ten pierwszy, gdyż te żólte i pomarańczowe linie na nim są bardzo jaskrawe gdy są w wodzie, no i jeszcze bardzo podoba mi się ten prawie w kształcie serca z poodbijanymi muszelkami. Z tego co pamiętam ten z muszelkami był znaleziony pierwszego lub drugiego dnia i to prawdopodobnie on wywołał u mnie tego ducha zbieracza.

Piękna sprawa. Prosta rzecz, a ma tak wiele uroku.
Też uwielbiam zbierać kamienie czy muszelki i znam to uczucie, gdy nie możesz oderwać wzroku od ziemi, bo nie chcesz, żeby coś umknęło :D
Mam wiele kamieni na parapecie i właśnie mnie zainspirowałaś do zrobienia czegoś z nimi!

Bardzo mi miło, że Cię zainspirowałam. No właśnie - niby nic, a jednak cieszy i jest dość ciekawą formą przechowywania naszych pamiątek :)

znam to uczucie, gdy nie możesz oderwać wzroku od ziemi, bo nie chcesz, żeby coś umknęło :D

Dokładnie mam to samo! ... więc jednak nie jestem opętana! Zbieracze skarbów są wśród nas! :D

Osobiście widzę w tym coś więcej niż same "kamyczki". To uwrażliwianie umysłu na postrzeganie piękna tam gdzie się go nie spodziewamy, ani go nie szukamy. Szczególnie cenna aktywność z udziałem dzieci.

Osobiście również widzę w tym coś więcej niż same kamyczki. Serio traktuje je jak skarb, tym bardziej, że poza swoją piękną i wyjątkową materialnością są przede wszystkim wspomnieniami bardzo fajnych chwil. Moje córki też miały frajdę przy zbieraniu, choć chyba nie aż taką jak ja :)