Komisarz FDA, który zatwierdził preparaty znalazł nową pracę.

avatar


pixabay.com

Polityczny rachunek prawdopodobieństwa.

Ostatnie dwa lata pokazały, że mało kto rozumie matematyczny rachunek prawdopodobieństwa. Plandemicy korzystają najwyraźniej z jakiś nowych religijnych , a nie naukowych wzorów, które były sprawdzane przez wieki. Jest również inna dziedzina, która próbuje obalić matematykę. To polityka i liczba "przypadków", w którą ciężko uwierzyć. Bardzo często serwowane są nam legendy, które sugerują, że politycy to wyjątkowi szczęściarze. Niestety większość społeczeństwa daje się na to nabierać. Na tę propagandę odporni są tylko ludzie, którzy nie spali na lekcjach z rachunku pradopodobieństwa.

Bolek "wygrywał w Totka jak potrzebował", a P.Piskorski dorobił się na ruletce.

Były prezydent "Bolesław" Wałęsa kiedyś próbował tłumaczyć skąd miał pieniądze, kiedy zwolnili go z pracy. Według jego relacji miał wyjątkowe szczęście:

"Wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem"

Dobra passa chyba minęła, bo teraz Lechu narzeka, że jego żona wydaje więcej niż on zarabia. Nie wie jak przeżyje za swojej marnej emerytury, która wynosi 6000 zł. Bolek spróbuj pomnożyć na Totolotku! Podobno wygrywasz ZAWSZE jak potrzebujesz.

To oczywiście bajeczki, bo jego "wygrane" zaczęły się tuż po tym jak został zarejestrowany jako tajniak SB. Niektórzy pewnie powiedzą, że to tylko KOINCYDENCJA CZASOWA (to teraz jest w modzie), ale ja w takie przypadki nie wierzę w przeciwieństwie do jego żony:

"Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka On do dziś gra w totolotka. Jednak Pan Bóg nie daje mu wygrywać, gdyż nie potrzeba mu już tych wygranych."

Widzimy nawet, że pieniądze dawał mu sam Bóg, a nie SB. Teraz jednak hajs już nie spada, bo emisja CO2 zablokowała niebo.


pixabay.com

W Polsce mamy samych szczęściarzy. Kolejny z nich to P.Piskorski, który podobno wygrał 138 razy z rzędu w kasynie na ruletce. Można napisać, że przeszedł rachunek prawdopodobieństwa! Były poseł nie usłyszał jednak zarzutów, bo sprawa się przedawniła. Te przedawnienia to też kolejny dziwny zbieg okoliczności. Poseł ponadto twierdził, że zarobił też milion zł na sprzedaży dzieł sztuki. Tak myślałem, że "niewidzialna rzeźba" nie była niczym nowym, ale nie sądziłem, że jej pierwszy autor pochodził z Polski.

Gerhard Schroeder wylądował w Gazpromie.

Były niemiecki kanclerz, który decydował m.in. o budowie rurociągu Nord Stream po przegranych wyborach szybko znalazł nową pracę. Nie zatrudnił go Lidl ani jedna z fabryk produkujących samochody, ale ... Gazprom. To oczywiście kolejny przypadek, a nie związek z podpisaną umową z Rosją kiedy polityk był kanclerzem Niemiec. Stanowisko w radzie nadzorzej gazowego giganta nie jest formą korupcji i nie miało wpływu na G.Schroedera kiedy negocjował warunki umowy. Zatrudnili go, bo był ekspertem jak wielu polityków. Np. nasz Minister Zdrowia jest ekspertem od wirusologii dlatego objął tę ważną funkcję podczas plandemii. Dzięki temu zginęło w Polsce tylko 100000 więcej niż zazwyczaj.

Wielu polskich polityków ląduje w bankach. Trafili do nich m.in. nauczyciel K.Marcinkiewicz czy rolnik W.Olejniczak. W Ameryce nie jest inaczej. Henry Paulson został Sekretarzem Skarbu Stanów Zjednoczonych, a w cześniej pracował w Goldman Sachs. Podczas kryzysu Lehman Brothers nie pozwolił bankom upaść, a ich straty pokryli amerykańscy podatnicy. To taki przykład jakby ktoś jeszcze myślał, że jak M.Morawiecki odszedł z banku to teraz pracuje "dla Polski i Polaków".

Były komisarz FDA w firmie powiązanej kapitałowo z Moderną.

Firmy farmaceutyczne też sięgają po niezależnych ekspertów. Najlepiej takich, którzy wydali korzystne dla nich decyzje pracując w rządowych instytucjach. Do takich zalicza się Stephen Hahn, które pół roku temu odszedł z FDA odpowiadając m.in. za eksperymentalne dopuszczenie preparatów na kowadło. Teraz dowiadujemy się, że znalazł nową pracę w firmie Flagship Pioneering, która jest powiązana kapitałowo z Moderną. To oczywiście zbieg okoliczności i nie ma tu żadnej koincydencji korupcyjnej w tle. Stanowisko wcale nie było bonusem za pozytywną opinię w wiadomej sprawie. Potwierdzi to niedługo jakiś fact check, który też jest powiązany kapitałowo z całym tym towarzystwem. Co ciekawe niejaki Scott Gottlieb, który kierował FDA od maja 2017 do kwietnia 2019 roku trzy miesiące po dejściu dołączył do ... tututututuuuuuu zarządu Pfizera. Czy to też przypadek czy może raczej już reguła?

Ile warte są te wszystkie agencje rządowe i ich opinie? Tyle co moja i Twoja, ale my nie mamy pieczątki, która daje abonament na prawdę.


pixabay.com

Korzystałem z:

https://sadeczanin.info/wiadomo%C5%9Bci/wa%C5%82%C4%99sa-nie-wygra%C5%82-w-totolotka-grafolodzy-postawili-kropk%C4%99-nad-i

https://www.tvp.info/52072705/lech-walesa-ile-ma-emerytury-mowi-ze-to-za-malo-bede-zbieral-pieniadze-pod-kosciolem

https://niezalezna.pl/43569-walesa-wygrywal-w-totka-dokladnie-wtedy-kiedy-bolek-pisal-donosy

https://tvn24.pl/polska/piskorski-wygral-138-razy-w-kasynie-ra102549-3600312

https://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Paulson

https://www.forbes.pl/wiadomosci/byly-kanclerz-niemiec-w-radzie-gazpromu/9j0cmz2

https://www.fiercebiotech.com/biotech/six-months-after-granting-moderna-covid-19-eua-ex-fda-commish-joins-biotech-s-founding



0
0
0.000
0 comments