Inflacja w Polsce najwyższa od 20 lat.

avatar


pixabay.com

Cud gospodarczy PiSu.

W naszym kraju odnotowano rekordową inflację. W sierpniu wynosiła ona ponad 5%. Czy to powód do zmartwień? Wiceministr finansów (który jest przykładem, że program "pierwsza praca " działa) uważa, że "Podwyższona inflacja zawsze pojawia się tam, gdzie jest dość dynamiczny wzrost gospodarczy". Wygląda więc na to, że mamy ożywienie gospodarcze. Hurra! Czy to dlatego na granicy zamiast muru powstaje prowizroka z drutu czy może na więcej nas nie stać? P.Patkowski potrafi dojrzeć sukces nawet tam, gdzie go nie ma i właśnie takich ludzi potrzeba w polityce. Wiceminister jak wielu innych członów rządu ma wiele fakultetów. Oprócz ekonomii zna się również na historii:

"W Polsce co prawda hiperinflacji nigdy nie było, chociaż była inflacja galopująca w latach 90."

Co prawda to prawda...

Będzie coraz gorzej.

Walka z plandemią bezobjawową dała pretekst rządom do emitowania "pieniędzy". NBP wydrukował ponad 147 miliadów zł. Drożeje ropa - w lipcu baryłka czarnego złota była najdroższa od 7 lat. Wzrost cen paliw przekłada się na wszystko. Rosną też prawa do emisji CO2. Przez ostatni rok "legalne cząsteczki węgla" podrożały o ponad 110%. Hype dopiero przed nami, bo CNN nie odpaliło jeszcze klimatycznej plandemii. Czekają nas coraz wyższe rachunki za energię. To też przełoży się na ceny, bo w dzisiejszych czasach prawie wszystko chodzi na prąd. Spółki energetyczne już składają wniosek do URE o wyższe stawki sprzedaży energii o 20-30%. Oprócz tego PiS może nie dostać kilkudziesięciu miliardów euro kredytów zwanych dotacjami od eurokołchozu. UE twierdzi, że Polska kwestionuje wyższość prawa unijnego nad państwowym. Suwerenności się zachciało? Już wysyłamy D.Tuska! Te miliardy pewnie był wpisane już do ustawy budżetowej i w razie ich braku trzeba będzie odpalić drukarki.

Powtórka z historii?

Polska wbrew teoriom P.Patkowskiego borykała się z hiperinflacją. W roku 1921 deficyt przekroczył 155% PKB. W 1918 r. za 9 marek polskich można było dostać 1 dolara, a 5 lat później do kantorów jeździło się z taczką, bo kurs wynosił ponad 6 milionów marek polskich za każdego dolca. Lekarstem było wprowadzenie "podatku inflacyjnego". Wpływy z tutułu tej "opłaty" były 3 razy wyższe niż podatki z działalności gospodarczej. Jak państwo więcej zarabia to tracą ... obywatele.

W końcówce lat 80-tych też panowała hiperinflacja, a komuniści ratowali się masowym dodrukiem. W roku 1990 inflacja przekroczyła 1100 %.

Cały program "Polski Ład" to właśnie nic innego jak podatek infacyjny z lat dwudziestych. Wszystkie wyliczenia wskazują, że nie stracą na nim tylko ci, którzy zarabiają kilkaset złotych miesięcznie. Czyli chyba tylko menele, bo za tyle nie da się w Polsce normalnie przeżyć.

Korzystałem z:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Inflacja-w-Polsce-sierpien-2021-8179325.html

https://www.polskieradio24.pl/130/5553/Artykul/2797961,Wiceminister-finansow-w-Polsce-mamy-dynamiczny-wzrost-gospodarczy-stad-podwyzszona-inflacja

https://pl.wikipedia.org/wiki/Hiperinflacja

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Prad-drozszy-w-przyszlym-roku-nawet-o-15-proc-8173033.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Unia-Europejska-wstrzymala-przekazanie-pieniedzy-z-Funduszu-Odbudowy-8181245.html



0
0
0.000
6 comments
avatar

Na ostatnim słupku jest napisane 5,4%

0
0
0.000
avatar

oj tam, będzie dobrze za 5 lat utniemy 4 zera z nominałów i wszystko wróci do normy. Sam pamiętam w latach 90siątych przed denominacją guma do żucia donald kosztowała 10tyś a pan minister zrobił po 1 zł :)

0
0
0.000
avatar

Kiedyś to były promocje! Black Friday przy tym... blednie.

0
0
0.000
avatar

małe sprostowanie, Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 5,4 proc. - wynika z najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego, a nie w samym sierpniu 😉

0
0
0.000
avatar

Moim zdaniem Konsekwecje inflacyjne będą o wiele poważniejsze. Mało tego, że mamy inflację na poziomie 5% a nasz maczo finansów mówi, że wszystko jest Oki czyli tak chcemy by Polacy płacili 5,4 dodatkowego podatku. Do tego dochodzi kwestią nieszczęsnego funduszu odbudowy od jak, że wspaniałej UE. No tak tylko te pieniądze nie są za darmo a jest jako pożyczka. Co więcej, będziemy zależni jak niewolnicy od UE nie mając nic do gadania. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że mimo tych pieniędzy jeszcze rząd nie otrzymał to już one zostały rozdysponowane.
Zmierzamy w złym kierunku.
Takie pytanie i teraz niech mi ktoś powie czy obligacje skarbowe w tej chwili bezpiecznym lokowaniem pieniędzy?

0
0
0.000
avatar

Inflacja jest po prostu podatkiem społecznym i tyle. Dlaczego :) ? Dam przykład: jak mam w kieszeni 100zl to wartość tego pieniądza się zmniejszyć 5 po roku. Natomiast jak zainwestuje te 100zl i zarobię 5% to muszę od tego zapłacić podatek od zysku tak. Czyli chce zniwelować inflację czyli uczynić by nie stracić. No nie, nie mam takiego prawa za inflacje też muszę zapłacić po mimo że i tak straciłem a nie zyskałem.
Co skurwysyństwo!

0
0
0.000