Segregacja Sanitarna Na uczelniach Medycznych

avatar

Zrzut ekranu z 2021-10-08 16-51-15.png

Tego typu wiadomości nie powinny niby dziwić. W końcu u podstaw koronaściemy stoją oczywiście
min środowiska medyczne, które w zamian za ekstra pieniądze sprzedały zdrowie swoich pacjentów lub też w obawie o utratę pracy milczały gdy trzeba było mówić.

Jednak to doskonale obrazuje to dlaczego wśród tzw szanowanego grona "ekspertów" z dyplomami, ogólnie jest tak niewielu ludzi myślących. Tego typu sortowanie obywateli odbywa się bowiem oczywiście nie tylko na tej jednej uczelni i nie od dziś, ale praktycznie odkąd istnieje Pruski system nauczania. Zawsze polega to na tym, że gdy krytykujemy oficjalne stanowisko to "dziwnym" trafem zaczyna dla nas brakować miejsc na uczelniach, w radach lekarskich lub też na łamach czasopism.

Skoro pojawiła się taka informacja to znaczy ze istnieje ku niej zapotrzebowanie. Skoro natomiast istnieje zapotrzebowanie dowodzi to jedynie tego że część Uczniów uniwersytetów medycznych również ma odmienne od ich, "nauczycieli" zdanie.

Jak widać krytyczne myślenie nie jest jednak cechą pożądaną u współczesnego "lekarza" ani "naukowca", co rzuca nam oczywiście światło na to, kto już niebawem będzie stawiał nam swoje diagnozy.

W takiej sytuacji nie wiadomo czy lepiej jest umrzeć w spokoju, czy też dać się leczyć komuś kto bezkrytycznie podchodzi do tego co robi. Paru takich już świat widział. Jak chociażby...

WP_Josef_Mengele_1956.jpg
Josef Menele źródło: wikipedia

...który w trakcje swojego terminowania, też przodował w ideologicznych "postulatach" politycznych swojego narodu.

Nadzieja w tym wszystkim jedynie taka że owi dzielni myślący młodzi ludzie, którym z szczypawkowaniem nie po drodze, nie ugną się i zapamiętają tą życiową lekcje cenzury, a gdy już wśród prześladowań, odbiorą dyplom, to od środka posprzątają tą zepsutą klitę.



0
0
0.000
0 comments