Pola Morficzne w kontekście Chorób Psychogenicznych

avatar
(Edited)
Jeszcze przed przerwa napisałem artykuł [na temat histerii](https://peakd.com/polish/@khrom/psychologia-tlumu-czyli-zbiorowa-histeria-oraz-choroby-psychogeniczne), a konkretniej histerii, która prowadzi do zbiorowych objawów choroby urojonej, nawet wśród dużych grup społecznych.

Poruszone tam historycznych przykładów, na których mogliśmy zaobserwować jak ludzie w wyniku silnego przekonania o jakimś zagrożeniu, którego wynikiem są chorobowe objawy, byli w stanie zachorować na nią mimo braku czynnika wywołującego chorobę. Wymyślony przez pracownika chrząszcz, do złudzenia przypomina sytuację, w której uczestniczymy już od półtorej roku.

Czy jednak możliwe jest aby taka sytuacja wystąpiła globalnie? I co z przypadkami chorób u osób, które nie mają świadomości istniejącej sytuacji a jednak na nią chorują. Czy taki wniosek to nie jest zbyt daleko idąca interpretacja?

Otóż wszystko wydaje się mało prawdopodobne, dopóki nie pochylimy się nad kolejna ciekawą i całkiem dobrze już ugruntowaną teorią... Teorią pól morficznych oraz wiążącą się z nią teorią pól mentalnych.

O co chodzi? Cóż artykuł ten kieruję do osób, które już zapoznały się nieco z tą teorią. Tych którzy nie wiedzą o co chodzi odsyłam najpierw tu:

Pola morficzne wg Ruperta-sheldrake-a

Lub też do filmów zamieszczonych na Bald tv:

Tych z kolei którzy wiedzą, zachęcam do dalszej części rozważań.

Jedną z najbardziej fascynujących kwestii w teorii o polach morficznych, są oczywiście zdumiewające wyniki badań poruszane chociażby w 3 części podlinkowanych filmów. Wyniki te traktują o tym, jak zwierzęta przekazują sobie doświadczenia i wiedzę bez fizycznego kontaktu i porozumienia się ze sobą. Analizy przeprowadzone w przytoczonym na neurolingwistyka.com artykule, który porusza kwestie uczenia się przez ludzi języka, są o tyle istotne dla naszych rozważań, że mogły by również tłumaczyć jak dochodzi właśnie do tytułowej zbiorowej histerii.

Jedni wolą oczywiście próbować usilnie wcisnąć je między bajki ponieważ psuły by one obecnie panujący paradygmat naukowy na którym nie jeden naukowiec zjadł już zęby. Inni widzą w tej teorii zagrożenie, ponieważ implikacje jakie się z nią wiążą niosą dla nich tyle różnych zmian, że woleli by aby taka wiedza nigdy się nie spopularyzowała.

Tak czy siak, tłumaczy ona nie tylko luki w tzw teorii ewolucji, ale również setki już tysięcy niewyjaśnionych przez mainstream zjawisk.

Tutaj też należy sobie postawić 2 pytania:

Po pierwsze: ile wspólnego ma głoszona przez mainstream nauka dla tzw "plebsu" czyli nas. z wiedzą jaką przyjmują ci, którzy rzeczywiście maja wpływ na losy świata czyli "miłościwie" nam panującymi faszystowskimi oligarchami.

Po drugie: na ile tą rozbieżność oficjalnej wersji z rzeczywistą prawdą, można przeciwko nam wykorzystywać?

Na pierwsze pytanie odpowiedzi może nam udzielić ilość patentów, które zostały wykupione przez korporacje i schowane pod dywan. Druga kwestią jest niezwykła frekwencja, seryjnych samobójców grasujących wśród wszystkich tych naukowców, którzy pracowali nad tematami wolnej energii, alternatywnego (Wy)leczenia raka czy też chociażby ostatnio wspominanego przeze mnie modelu elektrycznego wszechświata który zasadniczo rewolucjonizuje całą kosmologię.

Ni będę tu jednak rozwijał tych przykładów. Ci którzy się interesują to wiedzą, a ci którzy się nie interesują lub negują i tak zanegują lub zaczną się tu wykłócać o rzeczy tak naprawdę nieistotne.

Dlaczego nieistotne? ponieważ nawet gdybyśmy udowodnili, że wszystkie te "samobójstwa i wypadki były jedynie "przypadkiem" lub też nie miały podtekstu spiskowego, to i tak faktem jest to, że państwa zawsze miały swoje sekretne programy badawcze. Te z kolei, zazwyczaj o kilka dekad wyprzedzały ogólnie dostępną i spopularyzowaną wiedzę. Nawet jeśli więc wszystkie te dowody o spiskowym charakterze okazały by się spreparowane, to i tak możemy niemal z całkowitą pewnością założyć że powyższe twierdzenie jest wysoce prawdopodobne.

Co do drugiego pytania, sugestie również cisną się same. Wystarczy przypomnieć sobie zimną wojnę. Aby stwierdzić że jeżeli istnieją jakieś technologie lub też wiedza na temat natury ludzkiej, którą rządy próbują przed nami ukryć, to z całą pewnością mogą ją wykorzystywać chociażby w stosunkach międzynarodowych jak np konflikt pomiędzy stanami zjednoczonym a chinami. Albo też do wprowadzenia resetu gospodarczego który w normalnej sytuacji byłby nie do przyjęcia.

Jeśli założymy więc, że koncepcja pól morficznych( w tym mentalnych) jest prawdziwa, to z niesamowitą wręcz precyzją możemy określić jak doszło do wydarzeń zaobserwowanych wśród pracowników fabryki Strongsville, a także dokładnie wytłumaczyć mechanizm tzw zbiorowej Histerii tak znamiennej że prowadzącej do urojonych chorób z odczuwalnymi poważnymi objawami.

Z badań nad polami morficznymi wiemy też, że niejako każda odmiana tego samego gatunku jak i różne grupy i rasy ludzi posiadają unikatowe pola morficzne. Jednak pola te przenikają się. Istnieje więc Pewnego rodzaju wspólne pole, z którego korzystamy wszyscy a także być może wszystkie gatunki żyjące na naszej planecie.

Tym samym gdybyśmy chcieli np zmienić paradygmat postrzegania dużych mas ludzi i wywołać u nich globalną chorobę wystarczyło by wytworzyć w owym "globalistycznym" polu morficznym pewne przekonania, kształtowały by pewne wzorce postrzegania. Na wzór chociażby tego co zaobserwowaliśmy w śród ptaków wykradających maslankę.

Dobrym przykładem były by notorycznie powtarzające się eventy wybuchających epidemii, które co prawda ostatecznie spełzały na niczym, jednak budowały by pewien schemat reakcji, oraz pewne obawy. Dodatkowo mógłby tu wystąpić przekaz audiowizualny np w postaci notorycznie powtarzających się filmów i seriali bazujących na niskich silnych emocjach. Traktowały by one, o świecie pogrążonym w epidemii gdzie wszystko się wali, ludzie umierają masowo a jedynym istniejącym i sensownym ratunkiem jest szczepionka.

To wszystko w połączeniu z powtarzaną od lat narracją że choroby zakaźne były największym zagrożeniem dziesiątkującym ludzkość, a uporać się z nimi udało się jedynie dzięki preparatowaniu. Wystarczyło by aby wytworzyć głęboki podświadomy lęk przed owym zagrożeniem przekazywany ponad podziałami przekonaniami religijnymi oraz granicami. Jednocześnie osiągnęlibyśmy, behawiorystyczną wręcz reakcję na to jak należy postąpić wśród wszystkich któ©zy do danego pola mentalnego się dostroili.

Na sam koniec wystarczył by jedynie pewien impuls, dobrze rozegrany spektakl medialny o wyraźnych zarysowanych komputerowo kształtach. Ze scenami jak z horroru pokazywanymi już wcześniej w popularnych filmach emitowanych masowo. Z przebiegiem wydarzeń, który do złudzenia przypominał ten prezentowany w tych produkcjach. Wszystko zaczyna się niewinnie: np od jakiegoś stworzenia, które uciekło z laboratorium lub też błędu człowieka gdzieś w odmętach jakiejś tajnej placówki. Od chciwości lub pychy... I voila! Wszystko gotowe! Odpowiednie pole morficzne dla nowego podgatunku homo pandemicus, gotowe ;)

Teoria taka tłumaczyła by zarówno wystąpienie pewnych charakterystycznych objawów wśród osób, które np wydawało by się, nie maja świadomości obecnych wydarzeń jak np osoby z alzheimerem.

Jak i zdumiewającej wręcz odporności na kuliste zagrożenia wśród osób, które od początku w ową ściemę nie uwierzyły i już od wielu lat nie miały żadnych wątpliwości, że nie tylko ta ale również poprzednie rzekome "pandemie" świńskich, ptasich i innych gryp, były wydarzeniami fikcyjnymi. Osoby takie bowiem były by tymi które działają w zupełnie innym, "foliarskim" polu morficznym :P

Teoria ta, tłumaczy nam również skąd biorą się intuicyjne przekonania o słuszności pewnych twierdzeń, a także dlaczego niektóre z tych intuicyjnych, przekonań wydają się być tak błędne i absurdalne a jednak akceptowane bezrefleksyjnie. Inne z kolei przypominają do złudzenia jakąś nadludzką boską interwencję lub też arogancję która jednak okazuje się prawdą, jakby była wiedzą gromadzoną przez setki pokoleń.

Doskonałym przykładem tego jak działa to w praktyce, jest też historia naszego gatunku pełna okresów maniakalnego rozkwitu szkodliwych ideologii Rodziły się one tak szybko jak szybko umierały. Za taki przykład może posłużyć nam chociażby fala rasizmu w USA, czy też nagłe rozprzestrzenienie się ideałów nazistowskich. komunistycznych czy też faszystowskich.

Wydawać by się mogło że, owe "filozofie" podobnie jak pandemie, nawiedzały ludzkość w jednym momencie jak jakaś choroba otępiająca mózg, po czym równie szybko ludzkość leczyła się z nich i buntowała przeciwko tym, którzy "zachorowali" najmocniej. Gdy tylko suma doświadczeń negatywnych wynikających z podążania pewną drogą, przelała szalę goryczy.

Wszystkie te pola mają jednak wspólna cechę. Są pozbawione harmonii z naturalnym porządkiem który nasi przodkowie przekazywali nam od pokoleń, dlatego też natura szybko je koryguje.

Jeśli bowiem jako gatunek potrafimy poruszać się po owych polach, jak wskazują na to chociażby przykłady dotyczące tworzenia nowych struktur językowych podane w przytoczonym powyżej artykule, to jedynie wysoka świadomość jest w stanie uchronić nas przed tym, aby władzy nad naszym życiem nie przejęły szerzące się jak wirus nowe mentalne paranoje i manie wyrosłe na stosunkowo nowych rewelacjach. Takie jak chociażby idea uodparniania się na choroby po przez szczepienia.

Może to dlatego też większość prawdziwych praktyk duchowych, upatruje wolności duchowej i oświecenia człowieka w medytacji i kontemplacji, która to ma oczyszczać umysł ze wszystkich tych naleciałości i niebezpiecznych połączeń z dominującymi polami mentalnymi?

Wtedy nie był by to przypadek że te same środowiska i osoby, które od lat praktykują tego typu nauki, w najmniejszym stopniu uległy temu szaleństwu i zachowały dystans.

Pewnie dlatego dla zachowania fałszywych idei, tak niezbędne jest również używanie pewnych "środków" totalnie sprzecznych z wiedzą naukową jednak, utrwalających na co dzień przekonania o tym ze coś niby się dzieje, jak np noszenie czegoś na twarzach lub też segregowanie ludzi na dwie grupy, aby "show mógł iść dalej" i narracja zaszczepiona w pewnym wspólnym polu się nie rozpadła.

Jest to ciekawa koncepcja do rozważenia, szczególnie w świetle jeszcze innej alternatywnej teorii na temat samych przyczyn powstawania chorób jaką jest Medycyna Germańska.

To jednak jest już temat na zupełnie inny artykuł.



0
0
0.000
0 comments